Wieczór Panieński

Kto powiedział, że wieczór panieński to tylko zabawy, alkohol i wieczorne tańce?

My, tego typu wieczór dedykujemy dwóm grupom dziewczyn. Po pierwsze tym, które lubią gotować, ale nie za bardzo potrafią oraz tym, które w kuchni potrafią wyczarować cuda, czyli kulinarnym pasjonatkom. Ewa należy do tej drugiej grupy. Bardzo lubi gotować , eksperymentować w kuchni, a na jej imprezach stoły są zawsze suto zastawione. Wiedziałyśmy więc, że ta impreza będzie dla nas wyzwaniem.

Wieczór zaczęłyśmy od… południa, kiedy to Ewa wyruszyła w miasto bawiąc się w podchody. W różnych miejscach czekały na nią zadania do wykonania (również te kulinarne) i trofea do zdobycia. W mieszkaniu, w którym zorganizowałyśmy imprezę czekały już dziewczyny. Przygodę z gotowaniem zaczęłyśmy od drobnych przekąsek takich jak precelki z serem blue i żurawiną, kanapeczki z pastą z tuńczyka i anchois, oraz ciecierzycą w chilli. Po długich i namiętnych pogaduszkach ruszyłyśmy z zabawami i… drinkami!
Na tej imprezie postawiłyśmy na afrodyzjaki, więc alkoholowo rządziły: comopolitan na ostro, pina colada i tequila sunrise. Przyszedł także czas na „egzamin na dobrą żonę” podczas którego Ewa musiała udowodnić, że jest dobrą kucharką i gospodynią !

Najbardziej kulinarną częścią było wspólne gotowanie. Jako przekąskę przygotowałyśmy – paluszki surimi z płatkami chilli, podsmażone na maśle, na obiad – grillowanego dorsza z gorącą sałatką z owocami i salsą goździkową, a na deser wyśmienity suflet bananowo-czekoladowy. Jedzenie było przepyszne, a wspólne gotowanie to ubaw po pachy! Ogrom pozytywnej energii i uśmiechy od ucha do ucha – to jest najmilsze i dla nas liczy się najbardziej!